2019 Lexus UX
Oficjalny film promocyjny najmniejszego SUV-a w gamie Lexusa, modelu UX.
Test: Lexus UX 200 Elegance Tech - Nabój w kokonie
Lexus, chyba już każdemu, kojarzy się z modelami hybrydowymi. Tymczasem, oprócz nich, oferuje również modele napędzane jednostkami benzynowymi. Tak, to może być dla niektórych szokujące, ale tak jest w rzeczywistości. Dlatego, najnowszego i jednocześnie najmniejszego w gamie tego producenta SUVa postanowiłem przetestować właśnie z tą jednostką.
Do testu otrzymałem UX-a w podstawowej (ale nie biednej) wersji wyposażenia Elegance. Drzwi chroniące wnętrze zakrywają próg (doskonały patent), które jest utrzymane w czarnej – matowej - tonacji z białymi punktami świetlnymi (lampki do czytania są dotykowe), ale nie wszystkimi, te umiejscowione w osłonach przeciwsłonecznych dają żółte światło. Lexus twierdzi, że jest to celowy zabieg, gdyż w takim świetle nasza twarz wygląda korzystniej. Taka kolorystyka wnętrza tworzy swoisty klimat, a matowe wykończenia powodują, że nie widać na nich kurzu i odcisków palców. Tapicerka ma strukturę zbliżoną do zamszu – jest doskonała, miła w dotyku i prowokuje żebyśmy się w nią wtulali. Fotele są wygodne i nikt nie powinien mieć problemu – bez względu na posturę – w znalezieniu odpowiedniego ustawienia. Kokpit oraz tunel środkowy umiejscowione są wysoko, co sprawia, że wewnątrz czujemy się odizolowani od świata zewnętrznego i znajdujemy się w swoim prywatnym kokonie. To miłe uczucie jednak ma swoje następstwa w postaci małej widoczności przez wszystkie szyby, co znacznie ogranicza możliwość precyzyjnego manewrowania w ciasnych uliczkach i przy parkowaniu. Wtedy jesteśmy skazani (a tego nie lubię) na wskazania czujników. W UX-ie wyposażenie w czujniki parkowania (przednie i tylne) oraz kamerę staje się praktycznie obowiązkowe. Na szczęście działają sprawnie i precyzyjnie. Oby tak zawsze i w każdych warunkach. Kończąc wycieczkę po wnętrzu należy wspomnieć o dwóch rzeczach: zabrakło miejsca na schowek na okulary oraz o fantastycznym pomyśle z otwieraniem podłokietnika (niezbyt pojemnego z gniazdami USB) umiejscowionego pomiędzy przednimi fotelami. W zależności od potrzeby możemy go otworzyć na stronę prawą lub lewą. Jak podniesiemy go, w jego przedniej części znajduje się mały schowek. Wydaje się być idealnym miejscem na kluczyk, niestety jest za mały.
Kiedy podchodzimy (z kluczykiem) do UX-a w nocy podświetlana jest nie tylko przestrzeń przy drzwiach, ale również klamka, to doskonały pomysł. Wewnątrz podświetlona zostaje przestrzeń na nogi. Najpierw intensywnie, a po odpaleniu silnika osłabia się pozostawiając jedynie poświatę. Możemy ją całkowicie wyłączyć, ale jej jasność połączona jest z jasnością zegarów.
Bagażnik jest funkcjonalny, płaski i posiada wszystkie udogodnienia - haczyk do powieszenia reklamówki (do 4 kg), gniazdo zapalniczki oraz uchwyty mocujące. Jest jednak (jak na wymiary UX-a) mikroskopijnych rozmiarów. Ma 334 litry (mniej niż VW Polo) i to licząc również z powierzchnią schowka pod podłogą bagażnika.
Ostatnie filmy
|
|

























