Lexus LC 500h oraz LC 500
Oficjalny film promocyjny Lexusa LS500 (czerwony) oraz wersji hybrydowej LS500h (biały).
Trzy silniki, dwoje drzwi, jeden Lexus - Lexus LC500h 3,5 V6 359KM SuperTurismo
Kiedy kilka lat temu ten japoński producent zakończył produkcje limitowanego LF-A (produkowanego jedynie w latach 2010-2012), nikt się nie spodziewał, że tak szybko pokusi się o ponowne wprowadzenie do swojej oferty prawdziwie sportowego auta. Wydawało się, że bardziej „cywilne” modele, dysponujące bardzo dobrymi osiągami – RC-F, GS-F i kiedyś IS-F – zastępują Lexusowi i jego klientom prawdziwe granturismo. Ale w 2016 roku, na salonie samochodowym w Detroit, świat mógł ujrzeć całkowicie nowy samochód sportowy nazwany LC, seryjną odsłonę koncepcyjnego modelu LF-LC, przedstawionego jeszcze w 2012 roku.
Stylistyka modelu LC jest ekstrawagancka i nowoczesna. Wiele osób podczas mojego użytkowania pytało się mnie, czy to nie jest przypadkiem jakiś prototyp. I faktycznie – zdjęcia prototypu oraz produkcyjnego modelu zbytnio się nie różnią. Wygląd jest kosmiczny, niezależnie z której strony na LC spojrzymy. Przód najbardziej przypomina rodzinę Lexusa poprzez olbrzymią, jakże charakterystyczną atrapę silnika w kształcie rombu. Oprócz tego rozpoznawalnymi elementami są diodowe światła do jazdy dziennej, oczywiście w kształcie litery L, znanym już z innych modeli tej marki. Pięknie narysowana linia nadwozia samochodu sportowego wzbogacona została ogromnymi wlotami powietrza, służącymi do chłodzenia tylnych hamulców oraz 21-calowymi alufelgii z niskoprofilowymi oponami, które z tyłu mają większy (275/35) rozmiar niż z przodu (245/35). Kolejnym bardzo ciekawym elementem są klamki, które wysuwają się z drzwi po wyłączeniu centralnego zamka i chowają dyskretnie po zamknięciu auta lub po przekroczeniu 10 km/h. Tył kryje najwięcej futurystycznych kształtów, choć wprawne oko zauważy, że podobnie jak przód, budowa zderzaka podąża za wzorem rombu. Oko najmocniej przyciągają tylne światła, również w kształcie litery L, ale dodatkowo sprawiające wrażenie trójwymiarowości. Dwóch potężnych, chromowanych końcówek układu wydechowego oraz ukrytego, automatycznie unoszonego, delikatnego spojlera na tylnej klapie też trudno nie zauważyć. Krótko mówiąc, LC jest po prostu przepięknym samochodem, za którym wszyscy się obracają i trudno znaleźć osobę, która na niego nie zwróci uwagi. A prawdziwi fani marki patrząc na niego nie mogą nie dostrzec genów legendarnego już LF-A.
Ostatnie filmy
|
|

























